czwartek, 4 sierpnia 2011

Podsumowanie lipca!

To właśnie lipiec jest miesiącem, w którym siłą rzeczy najwięcej się dzieje. To początek prawdziwych wakacji i każdy z nas ma wtedy dużo energii i ochoty na szaleństwo. Lipiec sprzyja koncertom, wyjazdom rodzinnym, wycieczkom, a przede wszystkim ślubom;-))) W moim przypadku lipiec rozpoczał Heineken Music Festival, później był ślub, a po nim wyjazd w rodzinne strony mego męża.
Ślub odbył się 15go lipca w UM w Rumi. Był to zaledwie ślub cywilny, a przysporzył nam nie lada przygotowań i wydatków. Mimo wszystko było warto i już cieszę się niezmiernie na sama myśl o ślubie kościelnym, który odbędzie się za rok;-)))) Nie mam jeszcze żadnych planów odnośnie sukni ślubnej, bo na chyba jeszcze przyjdzie pora. Póki co, cieszę się teraz każdym dniem spędzonym z moim mężem i jestem bardzo szczęśliwa. Wszystkim parom, które wzięły ślub także w lipcu, życzę SZCZĘŚCIA!! i nie wierzcie w przesądy typu, że ślub powinno się brać w miesiącu z literką R!! To głupoty!

HENIEK 2011



ŚLUB

Sukienka/dress - Oasis, buty/shos - Zara
ZALESIE




I'm wearing: blazer/kurteczka - H&M, trousers/spodnie - Primark, T-shirt - NY , sandały/sandals- Office


blouse -Tk Maxx

16 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
    Ja również brałam ślub w lipcu ale miesiąc temu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Little Black Girl: rower nalezy do cioci;-))))
    asiunia: Dziekuje bardzo! Tobie i Twojemu mężowi także wszystkiego NAJ!!

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepszego na nowej drodze zycia:) widac miesiac pelen wrazen:D

    OdpowiedzUsuń
  4. milosci milosci i wszystkiego co najlepsze!
    a co do lipca sie zgadzam, ma ten swoj urok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wole zapomniec ze lipiec ale ty kochana widze ze nigdy go nie zapomnisz. Gratuluje :) i szczescia zycze !

    OdpowiedzUsuń
  6. mam te buty!! kocham je <3

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne zdjęcia :)
    dodaję do obserwatorów i liczę na to samo < 3

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę, że wiele się wydażyło w Twoim życiu w ciągu tego miesiąca, gratuluję ;)

    świetne foty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękną miałaś sukienkę- taka prosta i urzekająca :) kocham takie :) wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :) kiedy ja proponowałam mojemu narzeczonemu ślub cywilny, stwierdził, że po co go brać skoro od razu można wziąć kościelny. Ja chciałam by było jak dawniej, kiedy to moi rodzice brali cywilny, a rok potem kościelny. Cóż może jeszcze uda mi się coś wskórać w tej sprawie :D

    pozdrawiam serdecznie :) moc uścisków :*

    OdpowiedzUsuń
  10. piekna miałas ta slubna sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lonely Girl: Dziekuje, własnie o to mi chodziło by była prosta i skromna;-) moja mama na swoim ślubie cywilnym miała baaardzo podobną sukienkę! To był ukłon w jej stronę..Ja, pododnie jak Twoj narzeczony, też wolałam od razu ślub kościelny.. Ale moj mąz bardzo chciał tez cywilny, wiec się zgodziłam;-) Ślub cywilny to takie przygotowanie do tego co nas czeka po ślubie koscielnym;-) Przez rok można trenować nowe zwroty, takie jak: 'mężu' 'żono' 'mamo' i 'tato':DD
    pozdrawiam;***

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję ślubu! Pięknie wyglądałas! :) Pozdrawiam i dodaję blog do obserwowanych :) Aaaa i dziękuję za odwiedziny u mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Thank you for your comment!