Witajcie! Zapewne każdy z Was ma już za sobą pierwszy projekt DIY..nawet ja..Będąc małą dziewczynką szyłam sobie sama lalki i misie, którymi chwaliłam się naokoło. Dziś już nie jestem taka odważna i nie czuję się na tyle pewnie by wykonywać DIY i pokazywać je innym..Chyba bardziej wolę nosić markowe ciuchy niż przywdziewać pofarbowane spodnie czy pociachane tiszerty..Wydaje mi się, że taka przemiana przychodzi wraz z wiekiem. Im starszy człowiek tym chyba mniej eksperymentuje..Wybiera tzw pewniaka, czyli sprawdzoną rzecz, na której się nie zawiedzie..Stąd moje ostrożne podejście do projektów DIY..bo co jeśli projekt nie wyjdzie??
- o tym też pomyślałam!
Kupiłam dżinsową katanę w sh za jedyne 7zł - bo lepiej stracić 7 niż 77. Zamoczyłam dolną część kurtki w gorącej wodzie wymieszanej z ACE i zostawiłam na całą noc. Kurteczka powoli zmieniała kolor, jednak nie tak szybko jak sądziłam!;-P I oto dziś przedstawiam Wam mój skromny projekt DIY ;-)))) Teraz już wiem z czym to się je i następnym razem posunę się o krok dalej!;-)
Dobra, kończę zrzędzić.....A Wy PACZAJCIE!!
katana - sh+DIY
koszula,torebka, skarpetki - Primark
spodnie - H&M
buty - Zara
naszyjnik - New Look









































